Nie ma // Mariusz Szczygieł

Szczygła się czyta dla samej przyjemności wchłaniania tak mądrych treści. Jakby zupełnie nie jest dla mnie ważne to, o czym pisze, a to, jak pisze. Czysta przyjemność i radość czytania.
 
„Nie ma” to taki gest w stronę osób i rzeczy, których już w naszym życiu nie ma. Bądź jak nierzadko się okazuje – nigdy nie było. Nie jest to opowieść, nie jest to wielka i długa historia konkretnych bohaterów. Raczej rozmowy, wysunięte z rozmów wnioski oraz przemyślenia związane z danymi osobami, rozmówcami, wydarzeniami. Wpływającymi mniej lub bardziej na teraźniejsze życie.
 
 
Miałam ochotę zaznaczyć sobie całą książkę, jednocześnie zastanawiając się, czy może to wszystko tak ładnie wygląda i brzmi teraz i tylko w tym momencie, a kiedy do tego wrócę – będzie zupełnie inaczej. Tego nie jestem pewna, wiem natomiast, że jest to lektura warta przeczytania. Choćby dla samej przyjemności.
 
 
 

Kiedy milczę, mam wrażenie, że mnie nie ma.

 
 
Visit Us On TwitterVisit Us On FacebookVisit Us On InstagramCheck Our Feed